Kategoria: Zdrowie

Dodano: 2014-10-07 11:15:52

Brazylia wypuszcza "dobre" komary w walce z dengą

Badacze z Rio de Janeiro wypuścili tysiące komarów zarażonych bakterią zwalczającą dengę (infekcyjną chorobę tropikalną przenoszoną przez komary). Mają nadzieję, że komary te będą się rozmnażać i zwiększą swoją populację na tyle, że przewyższą liczebnie komary przenoszące wirusa dengi, zmniejszając tym samym liczbę zachorowań.

Powrót choroby

Denga ponownie pojawiła się w Brazylii w roku 1981, po ponad 20 latach nieobecności. W ciągu następnych 30 lat odnotowano 7 milionów przypadków zachorowania. Brazylia znajduje się na pierwszym miejscu pod względem liczby zachorowań – w latach 2009-2014 odnotowano ponad 3 miliony przypadków, z czego 800 zakończyło się śmiercią pacjentów.

Program walki z chorobą rozpoczął się w 2012 roku i jest częścią inicjatywy, w którą włączyły się również Australia, Wietnam i Indonezja. – Nasi badacze odbywali cotygodniowe wizyty w czterech wybranych dzielnicach Rio. Komary były analizowane po złapaniu w specjalne pułapki – mówi Luciano Moreira z instytutu badawczego Fiocruz, który przewodniczył projektowi w Brazylii. Badacze z jego zespołu przez kwartał będą wypuszczać dziesięć tysięcy komarów miesięcznie – pierwsze komary wypuszczono już w Tubiacanga na północy Rio.

Dobra bakteria

Bakteria Wolbachia, znajdująca się w 60% insektów, działa jak szczepionka dla komarów Aedes aegypti przenoszących wirusa dengi zatrzymując namnażanie się wirusa w jego ciele. Ma ona również wpływ na reprodukcję komarów - jeśli zarażony bakterią samiec zapłodni jajeczka niezarażonej samicy nie rozwiną się one do postaci larwalnej. Natomiast samice zarażone bakterią przekazują kolejnym pokoleniom bakterię Wolbachia bez względu na to czy samiec był jej nosicielem, czy też nie. W skutek tego bakteria zdominuje wirusa wśród komarów bez konieczności ciągłego wypuszczania kolejnych zarażonych insektów (w Australii działo się tak średnio po upływie dziesięciu tygodni od wypuszczenia).

Badania nad Wolbachią rozpoczęły się w 2008 roku na Uniwersytecie Monash w Australii. Naukowcy przez 5 lat pozwalali komarom żywić się krwią z własnych rąk, gdyż martwiono się, że bakteria mogłaby przenosić się na ludzi i zwierzęta domowe, jednak udowodniono, że nie ma takiego zagrożenia.
W kolejnych miesiącach komary będą wypuszczane w następnych dzielnicach, a na rok 2016 planuje się przeprowadzić na wielką skalę badania mające na celu sprawdzenie efektów projektów.

Opracowała: Julia Liszka

źródło: ScienceNews.pl